SZKOŁA DLA OGRODNIKÓW


Usiadłam przed lapkiem i weszłam na  fejsa, gdyż uzależniona jestem i nie potrafię inaczej. Ale ja nie o tym…

Weszłam na profil psiapsióły i zobaczyłam posta, że kobieta to kwiat, więc potrzebuje ogrodnika. No coś w ten deseń było. Skomentowałam, że przydała by się szkoła dla ogrodników, bo z facetami niekoniecznie jest dobrze w tej kwestii, (a może tylko ja tak to widzę?) i że może by nawet się udało jakieś fundusze unijne wyrwać na ten cel, żeby taką szkołę otworzyć, bo byłby to precedens w skali kraju, Europy, a nawet może i świata. Precedens tak wielki jak Grand Kanion, czy jak tam się to pisze…Aśka mnie podkręciła, więc walnęłam piwko owocowe i jadę.

Cholera, muszę się Tomka zapytać, bo on jest mocno w tej kwestii rozgarnięty, jak idzie o fundusze unijne, to może coś poradzi. Dobrze mieć przyjaciół!

No więc widzę to tak…

Zapisują się faceci do tej szkoły, bo chcą się dokształcić co z zrobić żeby kobitka im nie zwiędła i żeby była zadowolona. Przychodzą na zajęcia, a my ich uczymy. No, może ja do nauki to nie wiem czy się nadam, ale jak inni chętni są, to proszę o kontakt, bo chyba lepsi faceci by byli, a może kobitki?

A na tych lekcjach…

1. Jak gadać z kobitą żeby się dogadać, czyli: mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus, ale spotkali się na Ziemi, więc trza się jakoś porozumieć.

2. O przytulaniu, czyli: dawaj chłopie łapy i bierz kobitkę w swe objęcia, bo ona tego potrzebuje, chociaż ty masz to w dupie.

3. Czemu trzeba słuchać jej paplaniny, albo udawać, że się słucha, czyli: daj się jej wygadać, a potem będziesz miał spokój, a ona będzie szczęśliwa.

4. Jak urządzić romantyczny wieczór, czyli: nic cię to nie kosztuje żeby kupić mrożoną pizzę, tanie wino i dwie świeczki, a staniesz się prawie ideałem.

5. Seks, to wcale nie tylko zwykłe bzykanie przez 15 minut, czyli: zrób nastrój w sypialni, umyj się porządnie, użyj zapachu z górnej półki, no i gra wstępna mile widziana.

6. Kwiaty na prawdę dużo nie kosztują, czyli: czasem kup kilka tulipanów, albo jedną różę, nawet sobie nie wyobrażasz, jak to działa, bo twoja wyobraźnia tak daleko nie sięga.

7. O olbrzymiej sile komplementów, czyli: nie mów jej, że ma wałek na brzuchu i nowe zmarszczki, tylko powiedz, że ładnie wygląda i twoja kobitka stanie się piękniejsza w kilku sekundach, a ty staniesz się czarodziejem.

8. Jak mieć spokój w czasie meczu, czyli: daj jej parę stów, albo chociaż jedną i powiedz żeby sobie kupiła fajne majtki, nawet jak twoja ukochana drużyna przegra będziesz zadowolony, uwierz mi.

9. Czemu nie wolno marudzić przy obiedzie, czyli: jeśli nawet zrobiła tylko chińską zupkę, albo mrożone pierogi, to i tak dobrze, że w ogóle o tobie pamiętała.

10. To powinno być na początku, ale teraz mi się przypomniało… Higiena osobista mile widziana, czyli: myj się chłopie, zakładaj czyste ubrania i niech od ciebie pachnie, chociaż pianką do golenia, będzie koło ciebie chodzić twa dama, jak kotka w rui.

Taaa, taki mam plan na zajęcia dla facetów. A, że nic nowego nie wymyśliłam i wszyscy o tym wiedzą? Uwierzcie mi, że wielu nie wie. I takie mam dziwne, niejasne przeczucie, że coś pominęłam. W związku z powyższym czekam na wasze komentarze i propozycje.