NIEBA NIE MA

Wczoraj…

Trzeba się bawić no nie? Trzeba się czasem zresetować. Albo palnąć sobie w łeb.

Jeden, dwa, trzy, drinki. Osiągnęłam ten stan, kiedy mogę podbijać świat. Ale nie sama. Wszyscy mogliby mnie teraz oszukać. Więc wzajemnie się pilnujemy. Jest pięknie.

Starszy pan w taksówce czuje się jak arab w haremie i dobrze mu z tym. Niech ma! Chociaż na piętnaście minut. A co tam!

Znowu piwo. Ale jakoś nie smakuje. Mój głośny śmiech słyszą wszyscy dookoła i chyba im się podoba, bo nikt nie protestuje. Chłopak przy drugim stoliku gapi się na mnie. Robimy sobie jakieś szalone fotki. Dziewczyna wypasionym aparatem i my  naszymi komórkami. Trzeba to uwiecznić. Ulotne chwile…

Kilkaset młodych ciał i ja? Nie, to nie jest nieporozumienie. Ale jednak…Jak ktoś się wychował na Edith, Marku i Amadeuszu, to resztę rozumie.

Robi się gorąco. Ktoś mówi: „zdejmij kurtkę”. No pewnie, przecież można umrzeć! Zdejmuję ją i wiążę wokół talii. Podłoga drży, moje nogi drżą, przez ciało przechodzi dreszcz, w głowie huczy. Cudowny dreszcz!

„Nie, bo tu nie ma nieba
Jest prześwit między wieżowcami
A serce to nie serce
To tylko kawał mięsa
A życie, jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach
A Bóg? Nie ma Boga
Są tylko krzyże przy drogach”

Podciągam rękawy bluzki najwyżej jak się da. Pot leje mi się cienką strużką między piersi. To cudowne uczucie. Właściwie jestem cała mokra.

„Wyspowiadasz się Jeszcze przed snem chcę Cię mieć czystą

Wyspowiadasz sięJeszcze przed snem chcę Cię mieć czystą

No ale to nie wszystko

Wydrylujesz śliną mnie

Otoczysz sprężystą łydką Wydrylujesz śliną mnie

Otoczysz sprężystą łydką”

W końcu…bluzka opada mi lekko na ramię i odsłania ciut za dużo. Młody mężczyzna patrzy mi w dekolt. Fajnie. Mam to gdzieś.

„Ja nie mam recepty na szczęście

Nie wiem Ni licencji na inteligencję

Nie mam lekarstwa na strach A na optymizm rzadko mnie stać

Nie ogarniam siebie sam”

Czas za szybko biegnie. Zdecydowanie. Trzeba wyjść i wrócić do świata. Nieba nie ma. Jest tylko rzeczywistość.

„Ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć ci, że: 

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.  To też nie diabeł rogaty. 

Ani miłość kiedy jedno płacze  a drugie po nim skacze. 

Miłość to żaden film w żadnym kinie  ani róże ani całusy małe, duże. 

Ale miłość – kiedy jedno spada w dół,  drugie ciągnie je ku górze… „

Wczoraj.

HAPPYSAD dali czadu na koncercie.

Cytaty pochodzą z tekstów zespołu happysad.