- Ty szukasz faceta. A nie chcesz mojego starego? Dopłacę Ci. – powiedziała do mnie pewnego razu pani G. – Wybacz, twojego nie wezmę nawet za dopłatą. Też propozycja! – ofuknęłam ją. Może masz lepszą? – To znajdź sobie starszego bogatego wdowca. Będzie cię uwielbiał, a jak umrze będziesz chociaż bogata. – I co ja…