Tagi: kobieta

O TYM JAK STRASZYDŁO ZAMIENIŁO JADŹKĘ NA LEPSZY MODEL

- Ty szukasz faceta. A nie chcesz mojego starego? Dopłacę Ci. – powiedziała do mnie pewnego razu pani G. – Wybacz, twojego nie wezmę nawet za dopłatą. Też propozycja! – ofuknęłam ją. Może masz lepszą? – To znajdź sobie starszego bogatego wdowca. Będzie cię uwielbiał, a jak umrze będziesz chociaż bogata. – I co ja…




KONIEC ŚWIATA JUŻ BLISKI? FICTION. POLSKA.

The day before, czyli dzień przed… Przez kraj przejdzie fala samobójstw, na wieść o rychłym końcu świata. Jeszcze większa fala zaleje media. Telewizja, prasa i internet zostaną zalane protestami gospodyń domowych i emerytów oraz krytyką rządu i związków zawodowych. Dziennikarze będą zacierać łapki z radości na wieść, że oto jest temat na miarę światową. Serwery…




GRUBOS.KURNA!!!

Czasem chciałabym być krokodylem, albo raczej krokodylką. Bo taka krokodylka to sobie leży spokojnie cały dzień w wodzie, czasem poruszy oczkami i wypatruje  ofiary do pożarcia. Ale najbardziej to chciałabym mieć skórę jak krokodylka. Grubą. Gruba skóra to jest coś, o czym marzę od wielu lat, ale teraz najbardziej. Jadę sobie do pracy i ciągle…




NIEZŁA WKRĘTKA PANI S. CZYLI: JAK WALCZĘ Z DEPRESJĄ

- Tak Wysoki Sądzie (czyli: Szanowna Czytelniczko, Szanowny Czytelniku), przyznaję się, ale mówię od razu: wszystkiemu jest winna Pani S! – Czy świadek mogła by jaśniej?  – Oczywiście, że mogłabym. Przyznaję się, że czytuję bloga Pani S. i to przez Nią właśnie znowu popełniłam ten czyn i usiadłam przed kompem. Wysoki Sąd ma rację, że…




KRÓTKA PIŁKA O UCZUCIU WZAJEMNYM

Akurat nie było fali, to znaczy wielkich kolejek  przy kasach. Bo klienci podchodzą do kas falami, wszyscy na raz, albo prawie nikogo. Tak jest podobno na całym świecie. Wiem, bo sobie normalnie, bez przymusu niczyjego oglądałam kiedyś taki niemiecki film, i o tym między innymi tam było, czyli o falach. Ale ja nie o tym…




TAKIE RZECZY TYLKO U NAS CZYLI: PRACOWNIK MIESIĄCA

- Tfu, panie te fejsbuki i skajpy to nic ino zgorszenie. Powymyślali takie gupoty i nic, ino siedzom  i zajmujom się nie wiadomo czym. Jak ta lebioda z parteru, panie toż to założyć ni ma co na siebie, a na komputer ją stać! – Żebyś pan wiedział, żebyś pan wiedział! Takie gupie te młode tera…




O SPALONYM SIANIE I OSZPECONEJ POCZCIE

Wróciłam do domu o 3.15 w nocy z wetkniętym za uchem kwiatkiem, a właściwie dwoma – jeden od przodu, drugi od tyłu. Kolega Moskwa postanowił mnie upiększyć, na wypadek, gdybym w drodze z samochodu do mojego mieszkania spotkała jakiegoś przystojniaka. Bo wiadomo, że takie stare pudło jak ja, bez kwiatka za uchem nie powinno się…




O NAŁOGU

Życie blogerki nie jest usłane jedwabiem, choć niektórzy są o tym przekonani. Sława, pieniądze, wielki świat, drogie samochody, jedwabne suknie, i sztuczne futra wyglądające jak prawdziwe, to nie dla blogerki! Normalna, zwykła, pospolita blogerka, taka jak ja ma przesrane, na co dzień i od święta. Bo taka zwyczajna blogerka jak ja jest nie tylko  samotną matką,…




POD GÓRKĘ DO SZKOŁY

Sprawa zepsutego wodomierza spędzała mi sen z powiek od tygodnia, a gdy się zrobiła prawie kryminalna postanowiłam działać. A było tak… Pewnego dnia spisując stan wodomierza odkryłam, że nie działa. Zwierzyłam się znajomej w luźnej rozmowie, a ona na to: – Wymień go natychmiast i zgłoś w administarcji, że miałaś awarię, bo możesz mieć kłopoty….




DZISIEJSZY SENS ŻYCIA

- Czy tobie się Wąski sufit nie spadł na głowę przypadkiem? – Powiedział mój syn do naszej kotki Mary, słusznie używając cytatu z „Kilera”. Ludzie, trzymajcie mnie, bo wyskoczę przez okno! To dom wariatów! Syn karmi kotkę szynką, dopiero co zakupioną przeze mnie w celach jak najbardziej konsumpcyjnych. Kotka, bestia przebiegła nauczona przeze mnie wczoraj…