- Tak Wysoki Sądzie (czyli: Szanowna Czytelniczko, Szanowny Czytelniku), przyznaję się, ale mówię od razu: wszystkiemu jest winna Pani S! – Czy świadek mogła by jaśniej?  – Oczywiście, że mogłabym. Przyznaję się, że czytuję bloga Pani S. i to przez Nią właśnie znowu popełniłam ten czyn i usiadłam przed kompem. Wysoki Sąd ma rację, że…