Pewnego razu przy sałatkach i winku rozmawiałyśmy z dziewczynami o wszystkim i o niczym. Jedna z nas,  opowiedziała o tym jak próbowała załatwić odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej z tytułu pobytu w szpitalu i operacji. Po wielu dniach załatwiania papierkowych formalności i usilnych starań otrzymała w końcu żenująco niskie odszkodowanie. A że fakt ten wkurzył ją…