Tagi: życie

DZIEWCZYNA Z PERŁĄ

Moje życie jest jak sznur pereł. Schowałam perły do drewnianej szkatułki. Drewniane łóżko, pomięta pościel i ja…wpatrzona w okno na świat. Knock, knock…żółte słońce puściło do mnie oczko. Klik, klik, klik…otworzyłam okno. W sypialni pojaśniało, a przez okno wszedł chłopiec o oczach czarnych jak lukrecja. Ciepły jak powietrze Kalifornii. Pachniał kawą i sokiem z malin. Klik, klik,…




NIEZŁA WKRĘTKA PANI S. CZYLI: JAK WALCZĘ Z DEPRESJĄ

- Tak Wysoki Sądzie (czyli: Szanowna Czytelniczko, Szanowny Czytelniku), przyznaję się, ale mówię od razu: wszystkiemu jest winna Pani S! – Czy świadek mogła by jaśniej?  – Oczywiście, że mogłabym. Przyznaję się, że czytuję bloga Pani S. i to przez Nią właśnie znowu popełniłam ten czyn i usiadłam przed kompem. Wysoki Sąd ma rację, że…




KRÓTKA PIŁKA O UCZUCIU WZAJEMNYM

Akurat nie było fali, to znaczy wielkich kolejek  przy kasach. Bo klienci podchodzą do kas falami, wszyscy na raz, albo prawie nikogo. Tak jest podobno na całym świecie. Wiem, bo sobie normalnie, bez przymusu niczyjego oglądałam kiedyś taki niemiecki film, i o tym między innymi tam było, czyli o falach. Ale ja nie o tym…




O SPALONYM SIANIE I OSZPECONEJ POCZCIE

Wróciłam do domu o 3.15 w nocy z wetkniętym za uchem kwiatkiem, a właściwie dwoma – jeden od przodu, drugi od tyłu. Kolega Moskwa postanowił mnie upiększyć, na wypadek, gdybym w drodze z samochodu do mojego mieszkania spotkała jakiegoś przystojniaka. Bo wiadomo, że takie stare pudło jak ja, bez kwiatka za uchem nie powinno się…




DZISIEJSZY SENS ŻYCIA

- Czy tobie się Wąski sufit nie spadł na głowę przypadkiem? – Powiedział mój syn do naszej kotki Mary, słusznie używając cytatu z „Kilera”. Ludzie, trzymajcie mnie, bo wyskoczę przez okno! To dom wariatów! Syn karmi kotkę szynką, dopiero co zakupioną przeze mnie w celach jak najbardziej konsumpcyjnych. Kotka, bestia przebiegła nauczona przeze mnie wczoraj…




WITAJCIE W MOJEJ BAJCE

No to jestem… Przyjaciele męczyli, że dłużej się nie dało: „Załóż bloga, bo na fejsie tylko znajomi cię czytają”. To założyłam. Uff! Macie wredoty jedne za karę, a spróbujcie teraz nie czytać to Wam łby poutrącam jak nic! Z góry wybaczcie chaos mojej pierwszej wypowiedzi, ale tak będzie chyba szczerzej i łatwiej dla mnie. Postanowiłam…